człowiek

marcin.mordkowicz

Ur. w 1972 roku we Wrocławiu, szybko zacząłem karierę pszczelarza, bo już w wieku 2 tygodni 😉 zamieszkałem przy pasiece swojego dziadka Alberta Mikuckiego, którą później odziedziczył jego syn, a mój wuj, Wiesław Mikucki.

Zdj. Ja i dziadek w pasiece 1974.

Pszczelarstwo przewijało się przez moje życie dając fantastyczne przygody, możliwość obcowania z przyrodą i wspaniałą szkołę wszystkiego.

Zdj. Ja i dziadek w pasiece – około 1988.

Pszczoły utrzymywały więzi rodzinne. W czasie odbierania miodu można było spotkać wujka z Sopotu, którego się nie widziało od lat pomagającego odsklepiać i wujka z Bolesławca pracujących w jednym zespole przy miodarce.

Zdj. Pasieka wędrowna na pożytku – od lewej znajomy, wuj, mama, dziadek.

W 2016 roku postanowiłem przejąć od wuja 50 uli zrobionych po części jeszcze przez dziadka i po części przez wuja (ule takiego typu jak na zdjęciu powyżej) i zacząć swoją własną przygodę z pszczołami. Szybko doszedłem do wniosku, że szczególnie z moim sposobem uprawiania pszczelarstwa (od weekendu do weekendu), trzeba zainwestować w ule wielokorpusowe, które dają większą swobodę w dobieraniu terminów odbierania miodu.

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *