27 Cze

I po zbiorach

To na razie na tyle. Przeszły burze i pszczoły przestały się interesować lipami. Zaczęły szukać nie wiadomo czego wszędzie i nigdzie…

Obrazek jeszcze sprzed burz…

19 Cze

MM1825 – miszmasz

Przekrój przez wszystko, co było do tej pory do zbierania… począwszy od klonów, drzew owocowych, bzu, mniszków, rzepaku, akacji, kwiatów polnych i lipy… Ule, które do tej pory miały nie ruszane nadstawki, czyli „słabeusze” poszły „pod nóż”. Dość powiedzieć, że są ule, które już do tej pory były wykręcone 3 razy…

16 Cze

sezon na lipę

…niniejszym uważam za otwarty!

Drzewa lipowe w okolicy huczą pszczołami od rana do późnego wieczora.

Pszczoły robią swoje swoim rytmem, czyli będzie miód lipowy w tym roku. Cudnie 🙂

04 Cze

mango lassi

Kuchnia z miodem – mango lassi

Wszystkie składniki wyciągamy z lodówki, więc potrawa idealnie nadaje się na obecną pogodę 🙂

Potrzebne:

– mango – 1 szt, najlepiej dojrzałe, ale nie prze-dojrzałe…

– jogurt naturalny (nie żaden tam ekologiczny, light lub coś), najlepiej jak ma napisane „gęsty”, „kremowy”, „grecki” … 1 duży kubek i 1 mały kubek

– 2 łyżki do zupy czubate miodu – najlepiej płynnego lub jeszcze wykazującego oznaki płynności

 

Mango obieramy ze skórki nożykiem do obierania ziemniaków (taki, co tak cienko obiera) i ścinamy wszystko, co się da ściąć do miksera przy użyciu już zwykłego noża (pestkę do śmieci).

Do miksera wrzucamy resztę składników i miksujemy około 1 min.

Smacznego 🙂

PS Ilość kalorii

03 Cze

świat eksplodował

Temperatury zwariowały. Nie pamiętam roku, żeby na wiosnę temperatury były ciągle powyżej 30 stopni w ciągu dnia. Bez przerwy przez wiele dni. Tego jeszcze „nie grali”. Przyroda jakoś sobie z tym poradziła.

Jakoś = po swojemu.

Rzepak przekwitł 15 maja. Akacja przekwitła 1 czerwca. I zakwitły lipy. (lipa – lipiec… nie początek czerwca!).

Pszczoły były zmuszone ogarniać temat i niestety… stanęły na wysokości zadania… Pozbierały miód ze wszystkiego i bardzo szybko, a potem się wyroiły… Mimo wszystkich działań zapobiegających rójkom i stawaniu na głowie…

Mam nowy, lepszy plan, na przyszły rok…